„Mamuś… Ty kiedyś szyłaś nie? “ … (moja córka- lat prawie 30) JA: No Tak … laaaaata temu a co? … CÓRKA: „A nic … bo szukam czegoś żeby się nauczyć szyć … znasz jakieś gazety?“ …

Sewing workshop with machine, cloth and threads

JA: hmmm no kiedyś to ja kupowałam BURDA … tam było wszystko fajnie opisane i wykroje całe na różne rozmiary …

CÓRKA:“eeeee to było dawno .. na pewno niema już czegoś takiego…“ …

JA: myślę niema? Hmmm muszę sobie popatrzeć … Google w ruch i co????? I Jesssssssst!!!!😀 wysylam linka córce a ona w szoku😀😂😂 ja zresztą też tym bardziej jak zobaczyłam jakie piękne teraz są wydania BURDA … ile pożytecznych i ciekawych informacji na temat szycia ( samoukiem byłam więc dlatego ta euforia)… o matko ale fajnie .. ja szyłam sobie czasami ciuchy jako nastolatka bo przecież wtedy nic ciekawego nie było w sklepie … zresztą co mogło być jak buty na kartki były… Jezu tego nie zapomnę nigdy … pewnie dlatego mam teraz fioła na punkcie butów 😂😂 … no odbiegłam trochę od tematu ale to tak jest … myślisz o czymś i to kojarzy ci się z czymś innym i już skok na inne myśl i… też tak macie? 😂 potem opowiadam coś i tak się zaplącze że sama jestem zdziwiona o czym mi to przypomina 😀 … ale mina córki była bezcenna jak zobaczyła tą gazetę 😂😂😂 a ja nie czułam się jak dinozaur 😉 CÓRKA: Mamuś … a maszynę może masz??? JA: …. A mam 😂😂😂😂😂😂

Jak już przy szyciu jesteśmy to pamiętam jeszcze maszynę dziewiarską

Maszyna dziewiarska… ludzie jaką ona miała dziwną moc przyciągania 😂🙈

jak byłam mała.. ja wiem.. jakieś może 7 lub 8 lat … to nie potrafiłam obok niej przejść… korciła mnie tak strasznie… Tak okropnie … że w końcu dziadek pozwolił aby moja babcia mi pokazała jak działa.

Babcia zrobiłaby to od razu … hihi ale wiecie … dziadek miał dużo do powiedzenia … takie czasy wtedy 😉

ale wracając do tej magicznej maszyny … ja do dzisiaj pamiętam, że potrafiłam przy niej całymi dniami siedzieć i cieszyłam się obłędnie .. jakbym jakąś grę komputerową dostała 😂 A musiałam bardzo uważać bo dziadek patrzył uważnie, czy jednej z tak wielu igieł nie złamie bo drogie były bardzo… I wtedy już bym nie mogła „wyczarować“ na niej małych szalików dla lalek 😉

Znacie taką maszynę? … na wspominki mnie wzięło bo post o maszynie do szycia pisałam … pamiętam jeszcze te dziwne nawijaki do wełny.. wełnę się kupowało w takich dużych ilościach i dziadek ją na taki jakiś wieszak co mi parasolkę przypominał, zakładał i z tej „parasolki“ nawijało się na taki dziwny kołowrotek który robił z wełny piękne kłębki czy jak to zwał 😀

Fajna ta maszyna była… 😀😀😀

maszyna dziewiarska
„Mamuś… Ty kiedyś szyłaś nie? „

Beitragsnavigation


Schreibe einen Kommentar

Deine E-Mail-Adresse wird nicht veröffentlicht. Erforderliche Felder sind mit * markiert.